Mniej jedz i więcej się ruszaj – najlepsze by schudnąć?

Po prostu mniej jedz, a więcej się ruszaj – to słyszymy z wielu stron. Albo inaczej tak zwana dieta NŻD jak mówiła moja Mama. Znasz rozwinięcie skrótu? 😉 Zasada ta może być dobra dla osób, które mają normalną wagę i nie chcą przytyć. Jeżeli jednak brzuszka jest trochę za dużo i raczej należałoby co nieco zrzucić – to się niestety nie sprawdzi. Dlaczego?

jedz-mniejNasz organizm to nie jest prosta maszyna w którym jeżeli zjedzone kalorie są większe od kalorii zużytych to chudniemy. To znaczy tak jest, ale tylko przez moment. Już po tygodniu, dwóch nasz organizm się przystosowuje do zmniejszonych dostaw energii i daje nam sygnał by szukać jedzenia. Zaczynamy być coraz bardziej głodni i poirytowani. Gdy trwa to dłużej pojawia się uczucie zmęczenia, słabości i zimna. Zaczynamy tracić mięśnie, wypadają włosy. Im dalej tym trudniej, a jeść trzeba coraz mniej żeby jakikolwiek efekt utrzymać. Po kolejnych tygodniach, w których pomimo starań i wyrzeczeń waga nam nie spada – w końcu pękamy. A wtedy zaczyna się jazda w górę. I po kilku tygodniach/miesiącach kończymy z wyższą wagą niż zaczynaliśmy. Nasz organizm ma „termostat”, który za pomocy mnóstwa procesów biochemicznych – utrzymuje nasze ciało w równowadze.

Czytaj dalej Mniej jedz i więcej się ruszaj – najlepsze by schudnąć?

Chude mleko czy tłuste mleko?

Stojąc w sklepie w dziale z produktami mlecznymi wybieramy zwykle automatycznie. Większość osób sięga po odtłuszczone mleko, jogurt, kefir. Logika jest prosta – mają ono mniej tłuszczu i mniej kalorii. A to oznacza – zdrowsze, bo się od niego nie tyje. Prawda?

No więc nie jest to prawda. Okazuje się, że spożycie odtłuszczonych produktów mlecznych sprzyja nadwadze, a tych pełnotłustych chroni przed nadwagą! Nie chodzi tutaj o proces produkcji – odtłuszczanie mleka jest łatwe i nie wymaga żadnych, dziwnych operacji. Nie staje się od tego „sztuczne”. Jest kilka innych pomysłów co do przyczyn. Po pierwsze – tłuszcz sprzyja uczuciu sytości więc powoduje, że jemy generalnie mniej. Po drugie – zawartość tłuszczu i substancji odżywczych w tłustym mleku jest większa.

A może są jeszcze inne powody? Jedno jest pewne, a przynajmniej dobrze potwierdzone badaniami – picie mleka odtłuszczonego jest powiązane ze wzrostem wagi, a tłustego – nie. Czytaj dalej Chude mleko czy tłuste mleko?

Wysiłek fizyczny a odchudzanie

Dzisiaj okażę się heretykiem i wiele osób zacznie mnie pewnie odsądzać od czci i wiary. będzie o aktywności fizycznej i ćwiczeniach dla odchudzania.

cwiczeniaJa sam na siłownię staram się chodzić przynajmniej dwa razy w tygodniu. Widzę tam przewijające się mnóstwo osób. Część z nich wyraźnie borykają się z nadwagą i ewidentnie głównym celem ćwiczeń jest dla nich zrzucenie wagi. Długie godziny jeżdżą na rowerku stacjonarnym lub spacerują na bieżni. Zawsze rzuca mi się w oczy facet przed pięćdziesiątką – bardzo charakterystyczny. Jedna z jego cech to czarne i dość obcisłe rajtuzy, które zawsze ma na sobie. Widoczne szczególnie, że ma on sporą nadwagę. Druga jest taka, że jest na siłowni zawsze – widzę go każdego dnia i niezależnie jaki to dzień tygodnia. Jest kiedy przychodzę i jest jeszcze kiedy wychodzę. Nie wiem czy coś poza siłownią robi, ale jedno jest pewne – jest najbardziej zdeterminowaną osobą do ćwiczeń jaką kiedykolwiek widziałem.

Czytaj dalej Wysiłek fizyczny a odchudzanie

O mnie

Kim jestem i dlaczego zaczynam tworzyć ten blog? Jestem praktykiem diet i odchudzania. :) Od dzieciństwa miałem nadwagę, która pomimo przeróżnych, podejmowanych przeze mnie prób postępowała. Tak, że w końcu ważyłem tyle co czołg (czyli 102 kg), a potem w okolicach czterdziestki już prawie 110 km. Biorąc pod uwagę, że mam 175 cm wzrostu było to delikatnie mówiąc – o wiele zbyt dużo. Co jakiś czas podejmowałem przeróżne próby ratowania się z różnymi, zwykle krótkotrwałymi efektami. Od jakiegoś czasu znowu wziąłem się za siebie – opracowałem nowy plan i wdrażam go. O postępach i o tym czego się nauczyłem będę opowiadał tutaj.

dieta-yo-yoJestem osobą zorientowaną na liczby, fakty i efekty. Sceptykiem, którego nie zadowala  zawsze szuka potwierdzenia. Czytam i analizuję. Docieram co działa i jak działa – poprzez solidne badania naukowe, a nie pojedyncze informacje z Internetu. Testuję też jednak wszystko na sobie tak by być w pełni przekonanym o wynikach.

Dlaczego zakładam „Bez Lukru”? Z kilku powodów. Po pierwsze nie widziałem na polskich stronach wystarczająco wartościowych i opartych na faktach informacjach o zdrowym żywieniu i odchudzaniu. Jest ich trochę na stronach po angielsku, ale też nie jest łatwo odszukać te godne zaufania. Będę to podawał bez lukru i ściemy. Drugi powód jest egoistyczny – chcę by pisanie tego bloga dało mi motywacji do starań o swoje zdrowie i dobrą wagę. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mógł pochwalić się tutaj swoimi zdjęciami – „przed i po”.